Mieszkają w Gorzowie, ale podlegają pod Myślibórz. Mowa o mieszkańcach dwóch czteropiętrowców przy ulicy Warszawskiej. Bloki należą do Spółdzielni Mieszkaniowej Przyszłość w Myśliborzu. Część mieszkańców otwarcie protestuje, uważają bowiem, że spółdzielnia traktuje ich jak zło konieczne i stąd fatalny stan budynków czy problemy z przekształceniem mieszkań w odrębną własność.
Z wnioskiem o przekształcenie mieszkań wystąpiło dwunastu mieszkańców. Pisma nie zostały jednak rozpatrzone w ustawowym terminie trzech miesięcy. Prezes spółdzielni, Ryszard Popielnicki, odpowiada na zarzuty. Tłumaczy, że opóźnienie wynika z konieczności dokonania nowego podziału geodezyjnego, gdyż na terenie są garaże. Zaprzecza też, jakoby nie dokonano żadnych remontów. W ubiegłym roku poprawione zostały chodniki, wymienione drzwi, a w tym roku planowany jest remont dachu. Jak dodaje prezes Popielnicki, na remonty brakuje pieniędzy m.in. dlatego, że aż 40 procent mieszkańców zalega z wpłatami za czynsz. To już ponad 600 tysięcy złotych. Ryszard Popielnicki podkreśla też, że jest dobra woli spółdzielni, by najemcom w Gorzowie ustanowić odrębną wła
Komentarze