Mieszkańcy Zakanala coraz bardziej przerażeni. Tym razem zastanawiają się co przyniesie im nagła odwilż. Gorzowianie boją się, że po piwnicach, teraz woda wedrze się im do domów. Mają też konkretne propozycje poprawy sytuacji w tym rejonie miasta. Wszystko wyglądałoby inaczej gdyby jesienią doprowadzono do końca kopanie około 100 metrowego odcinka Kanału Siedlickiego - mówi Zdzisław Szuleta z Komitetu Społecznego Zakanala.
Mimo, że woda podchodzi po drzwi domów, wielu mieszkańców wciąż odrzuca od siebie myśl o ewakuacji. - Ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia - dodaje Zdzisław Szuleta.
Okazuje się, że szansa na powrót do kopania jest, ale dopiero po oględzinach urzędników. Mówi dyrektor Zarządu Melioracji w Zielonej Górze, Janusz Marciniak.
Pierwsze skutki odwilży już widać. Po kilkunastu dniach spadku poziomu rzeki, warta znów zaczyna przybierać. W ciągu ostatniej doby o centymetr.
Komentarze