Mieszkańcy ulicy Zielonej boją się się o swoje bezpieczeństwo. Stojące w pobliżu ich kamienicy stare, spróchniałe i pęknięte drzewo zaczęło się niebezpiecznie przechylać w stronę budynku. Tymczasem w pobliżu codziennie bawią się dzieci, przejeżdżają samochody, przechodzą mieszkańcy. Ogromnych obaw mieszkańców nie podzieliła jednak straż pożarna.
Strażacy nie stwierdzili realnego zagrożenia związanego z drzewem. Teren, na którym ono rośnie należy do Skarbu Państwa. A w takim przypadku na wydanie decyzji o wycince trzeba czekać miesiąc. Miejscy urzędnicy rozkładają ręce, bo muszą trzymać się obowiązujących procedur. Jak mówi Agnieszka Kuźba z wydziału gospodarki komunalnej, zrobili wszystko, by pomóc mieszkańcom ul. Zielonej. Zlecona została przycinka części konarów, by odciążyć starą topolę i zminimalizowania ryzyka. Pracownicy wydziału na bieżąco patrolują okolice, by stwierdzić czy nic złego się nie dzieje. Mimo wniosków mieszkańców nie da się jednak przyspieszyć procedur związanych z uzyskaniem pozwolenia na wycinkę.
Komentarze