Dziś i jutro na terenie miasta wyłożone zostaną przynęty do zwalczania wścieklizny u lisów. Ta, zjedzona przez zwierzę, uodporni je na wściekliznę. Lekarze weterynarii proszą, by w miejscach wyłożenia przynęt przez trzy tygodnie nie wyprowadzać psów na spacer.
Psy mogą bowiem zjeść szczepionkę, która co prawda im nie zaszkodzi, ale uodporni i tak zaszczepionego już psa, podczas gdy dla lisów ich po prostu zabraknie. "Te od lat żyją w naszym mieście i dobrze by było, gdyby wszystkie zostały przeciwko wściekliźnie zaszczepione" mówi Powiatowy Lekarz Weterynarii Józef Jagódka. W samym Gorzowie żyje około 150. lisów. Mamy zlokalizowane nory, w pobliżu których wykładamy szczepionkę. Lisy zadomowiły się w Gorzowie jakieś 10 lat temu. Początkowo mieszkańcy traktowali je jako coś nadzwyczajnego, teraz się już do ich obecności przyzwyczaili. Lisy odgrywają też znaczącą rolę w równowadze biologicznej. Jeden osobnik w ciągu roku zabija około tysiąca szczurów - mówi.
Przynęty z umieszczonymi w nich szczepionkami wyłożone zostaną na nasypie kolejowym przy ulicy Żniwnej, na wale rzecznym za dworcem kolejowym, na Wieprzycach w lasku za zajezdnią tramwajową, na terenach popoligonowych, w ogrodzie zamkniętego szpitala dziecięcego przy ul. Walczaka, na terenie wysypiska odpadów popaleniskowych przy Elektrociepłowni Gorzów, w lasku przy ulicy Koralowej i w lasku między Zieleńcem a Karninem.
Komentarze