Miejscy strażnicy otrzymali nowe uprawnienia. Rozszerzone możliwości działania mają usprawnić pracę strażników i odciążyć policję. I tak od pierwszego marca strażnicy mogą kontrolować licencje taksówkarzy i busy. Mówi komendant Czesław Matuszak.
Na mocy nowych uprawnień skończą się także dyskusje na temat tego, kto siedział za kierownicą auta, gdy łamane było prawo. - Właściciel pojazdu ma teraz obowiązek, pod groźbą płacenia grzywny, podania danych osoby, która kierowała pojazdem - dodaje Czesław Matuszak.
Strażnicy miejscy mogą także wystawić mandat między innymi za wyrzucanie baterii, zbiórkę pieniędzy bez wymaganych zezwoleń, czy wywołanie fałszywego alarmu bombowego. Uzyskali też część kompetencji kontrolerów MZK - mogą legitymować, zatrzymywać i karać gapowiczów w autobusach i tramwajach.
Komentarze