Gdy handel trwa można tam znaleźć warzywa, owoce czy tekstylia. Po zakończeniu handlu ryneczku pozostają jedynie...śmieci. Do 10 ton odpadków miesięcznie wywożą z placu targowego przy ul. Przemysłowej pracownicy Gorzowskiego Rynku Hurtowego. Jak mówi prezes Ryszard Bronisz, po ilości i rodzaju śmieci trudno uwierzyć, że znalazły się tam przez przypadek. Oprócz tzw. odpadków naturalnych czyli resztek warzyw, osoby sprzątające znajdują tam worki ze śmieciami, które ktoś przywiózł z domu i zostawił na placu.
"My co miesiąc według rachunków, które otrzymujemy z ZUO wywozimy od 7. do 10. ton śmieci, w zależności od sezonu" - dodał Bronisz. Podrzucających worki ze śmieciami nikt do tej pory nie złapał na gorącym uczynku. Zarówno klienci jak i handlujący niczego podejrzanego nie zauważyli. Niektórzy przyznali, że odpadki kłuły ich w oczy.
Jak dodaje prezes GRH, to dla nich duży problem, bo w ostatnich latach wzrosły opłaty za wywóz śmieci i utylizację odpadów. Gorzowski Rynek Hurtowy dzierżawi od miasta plac, gdzie odbywa się targowisko. W ramach umowy pracownicy GRH m.in. dbają tam o porządek.
Komentarze