Miasto chce przejąć od marszałka lubuskiego teren przy szpitalu, by móc tam zorganizować parking. Z taką inicjatywą zwróciła się do Marcina Jabłońskiego wiceprezydent Gorzowa Ewa Piekarz. O problemie parkingowym przy szpitalu mówiliśmy na naszej antenie wielokrotnie. Często w tej sprawie także w Programie Prezydent na 95,6 FM głos zabierali słuchacze. Chodziło o to, że wokół lecznicy samochody stają wszędzie, bywa, że niszczą zieleń.
Pytany wówczas o rozwiązanie tego problemy - dyrektor Andrzej Szmit - rozkładał ręce. Mówił, że marzy mu się duży parking, ale nie stać szpitala na jego zorganizowanie. Inicjatywę przejęły władze miasta. Jak mówi Ewa Piekarz, ma to posłużyć w osiągnięciu dwóch celów. Chodzi o zorganizowanie miejsc postojowych w pasie drogowym. Poza tym miasto chce, by pętla autobusowa wraz z przystankiem znajdowała się na terenie należącym do miasta, a nie do marszałka.
Za powodzenie akcji kciuki trzyma dyrekcja szpitala. Okazuje się, że teren, jaki miasto chciałoby przejąć jest dosyć duży.
Pani wiceprezydent Piekarz wystąpiła do Urzędu Marszałkowskiego z prośbą o przekazanie placu wzdłuż drogi Dekerta na odcinku pięciu metrów pod przygotowanie parkingów. Jak również o przekazanie placu przy hotelu pielęgniarek" -
mówił nam z-ca szefa lecznicy Kamil Jakubowski
W tej chwili w okolicy szpitala, oprócz parkingu bezpłatnego, który - jak mówią gorzowianie - jest zbyt mały, są też miejsca postojowe, za które odwiedzający muszą uiścić opłatę.
Komentarze