Na Warcie powyżej Kostrzyna trwa praca lodołamaczy. Niestety, dodatkowe dwie jednostki, które miały usprawnić akcję, zostały zatrzymane na Odrze z powodu gęstej mgły.
""Żbik"" i ""Lis"" nadal mielą śrubami wodę, by rozruszać i spławić pokruszony lód i śnieg, który podbił kry. To mozolna praca od 8 do 12 km Warty. - Wiemy, że powyżej akcja nabierze tempa, ale nie możemy ruszyć dalej, dopóki nie udrożnimy tego miejsca - mówi kierownik lodołamania Jerzy Hopfer z RZGW w Poznaniu.
Na pomoc ""Żbikowi"" i ""Lisowi"" idą dwa dodatkowe lodołamacze - ""Świstak"" i ""Ogar"", bo zapowiadanego wcześniej ""Wilka"" unieruchomiła awaria. Niestety, statki zostały zatrzymane na Odrze w Widuchowej z powodu mgły - tak gęstej, że kapitanowie nie widzieli brzegów. Ruszą dalej, gdy poprawią się warunki. Nie ma jednak szans, by do akcji na Warcie ruszyły jutro rano.
Komentarze