Nie wydaliśmy jeszcze ani złotówki na lotnisko w Babimoście, więc nie wiem, skąd ten wniosek do Najwyższej Izby Kontroli - w ten sposób wicemarszałek województwa lubuskiego Jarosław Sokołowski skomentował wczorajszą decyzję trzech gorzowskich radnych.
Przypomnijmy: radni Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Pieńkowski i Robert Jałowy oraz radny niezależny Artur Radziński zwrócili się do NIK z wnioskiem o skontrolowanie zasadności wydatkowania przez Urząd Marszałkowski publicznych pieniędzy na lotnisko w Babimoście. Ich zdaniem wydawanie milionów złotych na drogi dojazdowe i infrastrukturę lotniska, a także na dopłaty do przelotów mogą świadczyć o niegospodarności zarządu województwa.
Sygnatariuszy wniosku do Najwyższej Izby Kontroli bulwersuje też przeznaczenie na rozwój lotniska w Babimoście 20 mln złotych z dodatkowej puli pieniędzy z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.
Zarzuty gorzowskich radnych dziwią władze województwa lubuskiego. - Nie obawiamy się ewentualnej kontroli NIK, ponieważ nie mamy sobie w tej sprawie nic do zarzucenia -podkreśla wicemarszałek Jarosław Sokołowski:
Dodajmy tylko, że przeciwko przeznaczeniu pieniędzy z krajowej rezerwy wykonania na rozwój lotniska w Babimoście protestował wcześniej także prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. Również i w tym przypadku władze województwa lubuskiego uznały jego argumenty za bezzasadne.
Komentarze