Wydawało się, że to formalność. Po tym jak Komisja Edukacji, Kultury i Sportu jednogłośnie zgodziła się na postawienie pomnika Józefa Piłsudskiego na Skwerze Wolności, blisko pomnika Mickiewicza, lokalizację mieli zatwierdzić pozostali radni. Tymczasem, podczas wczorajszej sesji, przewodniczący tej właśnie komisji, Marek Kosecki zmienił zdanie i stwierdził, że nie jest to dobra lokalizacja.
Przypomniał pierwotny pomysł umieszczenia marszałka na kwadracie i to, że za tym miejscem był też komitet budowy pomnika. Jak się okazuje, takich głosów jest wśród radnych więcej. Wielu radnych, z racji swojego historycznego wykształcenia, posiłkowało się datami i faktami w uzasadnianiu, dlaczego jedna lokalizacja jest lepsza od drugiej. W kuluarach pojawiały się żarty, że Marszałek Piłsudski ma stanąć w pobliżu Askany, by pilnować promocji. Radny Jerzy Sobolewski zażartował, żeby postawić konia na Placu grunwaldzkim, a marszałka na Skwerze Wolności i zakończyć spór. Radni w końcu zagłosowali i większość zadecydowała, że marszałek stanie jednak obok Adama Mickiewicza, czyli na Skwerze Wolności. Pomnik ma być gotowy na obchody 90. rocznicy odzyskania niepodległości.
Komentarze