Jestem pewien, że Mirosław Marcinkiewicz do Warszawy nie jeździ - tak Marek Surmacz komentuje wczorajszą wypowiedź radnego sejmiku, który na naszej antenie stwierdził, że sprawę połączenia Gorzowa ze stolicą rozwiąże szynobus. Szybobusem do Krzyża, później przesiadka i dalej- zdaniem Marcinkiewicza to tańsza forma podróżowania niż pociąg Intercity, którego domagają się mieszkańcy. Marek Surmacz mówi, że lukę powinny wypełnić przewozy regionalne, czyli konkurencja dla Intercity. Są to połączenia tańsze, o podobnym do Intercity standardzie- mówi Surmacz.
Problem w tym, że połączeń oferowanych przez przewozy regionalne, jeżeli chodzi o Gorzów, jest mało- odpowiada Maciej Szykuła. ""Oddaliśmy się we władanie spółce, która tylko liczy zysk, a nie patrzy na lokalny interes""- dodaje Szykuła.
Mirosława Winnicka uważa z kolei, że gorzowianie powinni mieć ""elastyczne"" połączenia. Dlatego, jej zdaniem, trzeba mobilizować marszałka województwa, żeby włączył szynobusy w połączenia potrzebne naszym mieszkańcom.
Jerzy Sobolewski przypomniał, że w przyszłym tygodniu zbiera się lubuski zespół parlamentarny, który ma zając się sprawą kolejowych połączeń.
Przypomnijmy, Intercity tłumaczy, że brak połączeń Gorzowa z Warszawą to skutek braku elektryfikacji linii, inwestycja jest dla spółki nieopłacalna.
Komentarze