Zadecydowało pierwsze miejsce na listach- tak o prawdopodobnych zwycięzcach eurowyborów w naszym okręgu- czyli Sławomirze Nitrasie i Bogusławie Liberadzkim mówi politolog, Tomasz Marcinkowski, dzisiejszy gość Batavia Cafe. Dodatkowo w przypadku Bogusława Liberadzkiego pomógł fakt, że na naszym terenie Lewica tradycyjnie zbiera bardzo dużą ilość głosów. "Jeżeli popatrzymy na ostatnie 5 lat, to przynajmniej tutaj, w województwie lubuskim jego wielkiej aktywności politycznej trudno się doszukiwać"- mówi Tomasz Marcinkowski.
Tłumaczy też przyczyny niskiej frekwencji wyborczej w naszym okręgu. "Połączenie dwóch województw i dyskusja, która toczyła się w mediach i dotyczyła tego czy lubuskie ma w ogóle szanse na mandat pewnie doprowadziło do tego, że część wyborców uznała, że i tak nie ma to znaczenia, bo szansa jest niewielka- i pozostała w domu". Inną przyczyną, zdaniem Marcinkowskiego, był brak rozpoznawalnych liderów. Albo byli to politycy znani tylko w Gorzowie czy Zielonej Górze albo tylko w zachodniopomorskim.
Zdaniem Tomasza Marcinkowskiego nasze lokalne partie są słabe i brakuje im zdecydowanych liderów. Brakuje im też wpływów w centrali, dlatego później lubuskie jest marginalizowane"- uważa Marcinkowski.
Komentarze