"Nie uważam, że Prawo i Sprawiedliwość przegrało wybory, bo Kazimierz Marcinkiewicz udzielił poparcia całej strukturze Donalda Tuska" - tak mówił nasz gość Cafe Batavia Arkadiusz Marcinkiewicz radny z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Jak dodaje, popierał w wyborach przedstawicieli PiS z Gorzowa.
Twierdzi, że nie czuje się zagrożony w partii, bo na swoje nazwisko zapracował pracą w Radzie Miasta. Na razie nie zamierza opuszczać szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem radnego Marcinkiewicza, źle się dzieje, że tym roku znowu nie będzie w Gorzowie Sylwestra pod chmurką. Jak twierdzi, nie rozumie argumentów o oszczędnościach, gdy miasto jest w tak dobrej kondycji. Sprzeciwia się też podwyżce biletów.
Zdaniem Marcinkiewicza, halę przy ulicy Czereśniowej już dawno miasto powinno było kupić. "Nie po raz pierwszy przekonałem się, że miasto się pewnymi sprawami w ogóle nie interesuje" - mówił na naszej antenie Marcinkiewicz. Zarzuty odpierała rzeczniczka prezydenta miasta Jolanta Cieśla. Jak mówi, wcześniej miasto nie mogło się zajmować nieruchomościami obciążonymi hipoteką, bo nie zezwalała na to ustawa. "Gdy przepisy się zmieniły, miasto rozpoczęło negocjacje" - dodaje Cieśla.
Komentarze