Za nami Dzień Kobiet i Dzień Mężczyzny. Zwłaszcza podczas tego pierwszego święta, na ulicach miasta można było spotkać wiele starszych pań sprzedających kwiaty. Naszego słuchacza oburzył fakt, że Strażnicy Miejscy wlepiali im mandaty, a nie zajmowali się - jak się wyraził - poważniejszymi sprawami.
"Znaleźli sobie łatwe źródło zarobku. Tymczasem taka babcia zarobi na tulipanach mniej niż te 50 złotych mandatu" - denerwował się nasz słuchacz. Ireneusz Taras, zastępca komendanta Straży Miejskiej tłumaczy, że strażnicy wykonywali jedynie swoje obowiązki. Uzyskanie w Urzędzie Miasta czy spółdzielni pozwolenia na handel to - jak mówi komendant - "groszowe sprawy" i było wiele osób, które takie zezwolenie uzyskało.
Komentarze