Gorzowianie podróżujący naszymi autobusami mogą czuć się bezpiecznie- zapewnia dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji Roman Maksymiak. W poniedziałek w autobusie linii 113 , na ulicy Walczaka wybuchł pożar. Dzięki właściwie przeprowadzonej ewakuacji nikomu nic się nie stało. Autobus spłonął jednak doszczętnie. - Niestety takie sytuacje się zdarzają, jednak robimy wszystko, by dochodziło do nich jak najrzadziej. Od 2007 roku był to drugie pożar autobusu w mieście - mówi dyrektor Maksymiak. Kierowcy MZK są szkoleni, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych, autobusy przechodzą codzienne przeglądy, dodatkowo w najbliższym tygodniu we wszystkich autobusach wymienione zostaną przewody doprowadzające paliwo. Chcemy, by nasi pasażerowie wiedzieli, że dbamy o ich bezpieczeństwo i nie unikamy kontroli prowadzonej przez instytucje zewnętrzne - dodaje dyrektor MZK - Roman Maksymiak.
-Komunikacja miejska jest pod naszym codziennym nadzorem. Nawet wczoraj sprawdziliśmy 4 autobusy- mówi zastępca Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, Mirosław Jesiołkiewicz i dodaje, że zakład w najbliższym czasie może spodziewać się kontroli kompleksowej.
Najbardziej niebezpieczny dla autobusu jest pożar w komorze silnika. Właśnie do takiego doszło w poniedziałek w autobusie MZK. Istnieją systemy gaszenia pożaru, które montuje się w komorze, jednak koszt zakupu takiego zabezpieczenia do jednego pojazdu, to 10 tysięcy złotych.
Komentarze