12 lat piszą i proszą o porządną ulicę z równą nawierzchnią i oświetleniem mieszkańcy osiedla Zielona Dolina. Jak mówią mają nadzieję, że coś się w końcu zmieni nim nastąpi tragedia. Na razie tylko wyliczają straty związane z naprawą samochodów. 700 mieszkańców osiedla dziwi również jak mogą być postawione latarnie, które nie świecą. Wiele obietnic padło, kiedy postawiono na osiedlu plac zabaw dwa lata temu. Teraz już nikt o obietnicach nie pamięta" - skarżą się mieszkańcy ulicy Dąbroszyńskiej. Na spotkanie z mieszkańcami przybył radny Roman Bukartyk z Lewicy. Obiecał, że na najbliższej radzie miasta przedstawi sytuację jaką tu zastał. Rok temu udało się zmienić status ulicy Dąbroszyńskiej z drogi osiedlowej na miejską. Jednak i to nie pomogło. Jak mówią mieszkańcy, mają już dosyć słuchania czy to wina urzędników miejskich czy radnych, chcą po prostu mieć zapewniony bezpieczny dojazd do domu.
Komentarze