Magistrat ma kłopot z porzuconymi samochodami. To właśnie miasto musi zajmować się wrakami np. sprowadzanymi z zagranicy, których właściciela trudno znaleźć. Takie auta trzeba zabezpieczyć, przechowywać, a jeśli nie można ich sprzedać, to trzeba je przekazać do stacji recyklingu.
""To wszystko kosztuje, ale można starać się o zwrot części poniesionych kosztów"" - powiedziała Jolanta Cieśla, rzecznik magistratu. Za przechowywany i przeznaczony do recyklingu wrak miasto może dostać z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska około 4 tysięcy złotych.
""Kłopoty z porzuconymi autami mają też mieszkańcy osiedli. To spory problem zwłaszcza, że miejsc parkingowych brakuje"" - podkreśla zastępca komendanta straży miejskiej Andrzej Jasiński.
Dlatego strażnicy ostrzegają, że właściciel porzuconego samochodu w przypadku udowodnienia, że wrak należy do niego, może się spodziewać mandatu. Kara może wynieść nawet pół tysiąca złotych.
Komentarze