Sześciolatki chyba niechętnie widzą się w szkolnych ławkach. Rodzice dosyć sceptycznie podeszli do pomysłu rządu, aby maluchy poszły do pierwszej klasy podstawówki. Zdaniem Adama Kozłowskiego - naczelnika wydziału edukacji, szkoda że tak się stało, bo byłoby więcej miejsca na edukację w przedszkolu. Nie jest to sytuacja, która tylko dotyczy Gorzowa, podobnie dzieje się w całej Polsce. Niestety, przy małej liczbie 6-latków w szkołach, klasy w większości będą łączone.
Stąd ci rodzice, którzy chcą jeszcze maluchy zapisać do szkoły, powinni to zrobić jak najszybciej.
Komentarze