Nie tylko mieszkaniom przed świętami, ale także wielu gorzowskim ulicom potrzebne są porządki. Nasza słuchaczka wskazała bardzo zaniedbane tereny przy ulicy Młyńskiej, naprzeciwko galerii handlowej. Sprawdziliśmy, to teren prywatny, więc o interwencję zwróciliśmy się do Straży Miejskiej.
Jak nam powiedział inspektor Tomasz Ufir, wskazany teren ma aż osiemnastu właścicieli, a całość nie jest podzielona geodezyjnie. W związku z tym pisma o uprzątnięcie miejsca otrzymali wszyscy. Na usunięcie śmieci mają czas do końca marca. Jak dodaje inspektor Ufir, wezwania Straży Miejskiej do zrobienia porządku zazwyczaj skutkują i śmieci są sprzątane. To nie zmienia jednak faktu, że takie miejsca pojawiają się co jakiś czas w panoramie miasta. Zapytani przez nas gorzowianie zgodnie twierdzą, że jeśli upomnienia nie skutkują, należy właścicieli gruntów karać pieniężnie. Ich zdaniem rzadko zdarza się, że wystarczy samo upomnienie, jednak wszystko zależy od kultury osobistej. Przypomnijmy, że zgodnie z prawem, jeśli ktoś nie zastosuje się do poleceń Straży Miejskiej, sprawa może zostać skierowana do Sądu Grodzkiego. Ten z kolei uporczywemu bałaganiarzowi może wymierzyć karę nawet 5 tys. zł.
Komentarze