Młoda mieszkanka Gniezna podejrzana o podłożenie atrapy bomby
RMG Fm
16/12/2008 20:02
27-letnia mieszkanka Gniezna podejrzana o podłożenie atrapy bomby w gorzowskim banku. Prokurator wydał już postanowienie o postawieniu kobiecie zarzutów. Na razie nie można było jej zatrzymać, ze względu na stan zdrowia. Dokonano przeszukania w jej miejscu zamieszkania. Okazało się, że jej stan zdrowia jest bardzo poważny. Nie można było z nią nawiązać żadnego kontaktu. Nie doszło do jej formalnego zatrzymania" - mówił nam Dariusz Domarecki - rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
Kobieta w tej chwili przebywa szpitalu. Prokuratur skorzysta tu z pomocy biegłych. I mam nadzieję, że będziemy mogli więcej szczegół poznać" - dodał Domarecki.
Ciężki stan zdrowia kobiety może być wynikiem wielkiego stresu. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że miała zaległości finansowe. Prawdopodobnie była zadłużona też w tym banku, gdzie podłożyła atrapę bomby. Wiadomo, że tam nie pracowała.
Przypominamy, do zdarzenia doszło 28 listopada. W budynku "Titanica" znaleziono paczkę, z której wystawały przewody elektryczne. Policja zamknęła most staromiejski. Miasto przez prawie 7 godzin było sparaliżowane. Trzeba było czekać na przyjazd wrocławskiej specjalnej jednostki ze sprzętem do obchodzenia się z ładunkami wybuchowymi. Postępowanie w tej sprawie prowadzi gorzowska policja pod nadzorem prokuratury.
Sprawcy alarmu grozi nawet 8. lat więzienia.
Komentarze