Przed gorzowską lewicą spore wyzwanie. Działacze gorzowskiego SLD muszą odbudować wizerunek partii przed kolejnymi wyborami samorządowymi. Czy to się uda? Odpowiedź jest trudna, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w miejskich strukturach partii nastąpiło pewne rozprężenie może nawet zniechęcenie - powiedziała dziś na naszej antenie, gość w Cafe Batavia, Mirosława Winnicka.
Trudno, żeby ktoś od nas oczekiwał, że po wielu latach psucia wizerunku lewicy, ta odzyskała zaufanie społeczne w ciągu roku czy dwóch. Ponadto w Gorzowie sytuacja jest o tyle trudna, ze w czasie ostatnich wyborów zarządu gorzowskich struktur partii, Mirosława Winnicka miała tylko jednego kontrkandydata. Ale to nie oznacza, że nie ma osób chętnych do poprowadzenia lewicy. To wynika raczej z niskiego poparcia społecznego dla lewej strony sceny politycznej. Przed szefem miejskich struktur, czyli przede mną w związku z tym niezwykle trudne zadanie. Mirosław Winnicka w poniedziałek ponownie została wybrana szefową gorzowskiego SLD.
Komentarze