Po wypadku autobusu, do jakiego doszło pod Alton w Anglii i w którym zginął Polak, w szpitalu pozostaje nadal czterech obywateli polskich. Śmiertelna ofiara wypadku to 27-letni mężczyzna; wiadomo, że jest to mieszkaniec Lubelszczyzny. Rannych zostało w sumie 21 osób, w tym jedenastu Polaków.
Piotr Nowotniak z konsulatu w Manchesterze poinformował Radio Zachód, że w szpitalu pozostaje czterech obywateli polskich. Jedna osoba znajduje się w stanie krytycznym, stan dwóch innych lekarze określają jak stabilny, a jednej jako lekki.
W autokarze znajdowało się w sumie 70 pasażerów i brytyjski kierowca, który także jest hospitalizowany. Wśród pasażerów byli obywatele Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii i jedna osoba z Afryki Południowej. Część Polaków to mieszkańcy województwa lubuskiego. Autokar należał do brytyjskiego przewoźnika.
Do zdarzenia doszło około godziny 19.00 polskiego czasu w Alton w hrabstwie Staffordshire w Anglii. Piętrowy autobus zderzył się z samochodem, a potem stoczył ze skarpy i przewrócił na dach. BBC podaje, że jedna osoba zgnęła, a 70 zostało rannych, w tym dwie ciężko. Jedna osoba ma poważne obrażenia głowy. Ofiarą jest 27-letni Polak.
Był to wyjazd zorganizowany przez właścicielkę firmy ogrodniczej, w której pracowali nasi rodacy. Wracali z wesołego miasteczka.
O wypadku poinformował słuchacz Radia Zachód z Krosna Odrzańskiego. W autokarze jechali jego syn z małżonką. Zdaniem naszego rozmówcy zginął kolega syna.
Informacji o osobach poszkodowanych w wypadku mnożna zasięgnąć pod numerem 0044 776 997 5719. Jest to telefon konsula dyżurnego.
Komentarze