Reklama

Lubuskie ma 10 lat

RMG Fm
13/03/2008 21:51
Mija 10 lat od powołania Województwa Lubuskiego i podpisania Umowy Paradyskiej. „W roku 1998, gdy walczyliśmy o województwo, mówiliśmy o tożsamości lubuskiej, którą łączyliśmy z pewną wizją rozwoju regionu. Dziś wiemy, że przez przepychanki na linii Gorzów–Zielona Góra dużo straciliśmy. Nie wykorzystaliśmy szansy, którą mieliśmy, gdy województwo powstawało” – mówi senator PiS Władysław Dajczak.
„Po 10 latach funkcjonowania województwa myślę, że tą wspólną tożsamość zamienialiśmy na tożsamość miniregionalną – tożsamość gorzowską i tożsamość zielonogórską. Takie prowadzenie spraw lubuskich spowodowało z kolei, że zostaliśmy odstawieni na tory bardzo wolnego rozwoju i co gorsza nie wyciągamy z tego żadnych wniosków. Niektórzy politycy wręcz zachowują się tak, jakby za chwilę miała wrócić reforma administracyjna i 25 województw” - dodaje senator Dajczak.
Dziś o 15.15 w sali WiMBP odbyło się spotkanie jubileuszowe. Debata rozpoczęła się od pytań „Czy udało się nam zażegnać konflikty zielonogórsko-gorzowskie i czy zbudowaliśmy nowy, silny region?”. W dyskusji uczestniczyło wielu polityków. Obecny był m.in. Jan Kochanowski, który w tamtym czasie był posłem i brał czynny udział w staraniach o powołanie województwa lubuskiego. Jak nam powiedział, dzisiaj tej pracy nie żałuje. Jego zdaniem, jeśli konflikty między Gorzowem, a Zieloną Górą nadal mają mieć miejsce, to niech przynajmniej mają charakter twórczy. O tym, że minione dziesięciolecie naszego województwa dobrze wykorzystaliśmy, jest także przekonana wojewoda lubuski Helena Hatka. „Teraz dobrze trzeba wykorzystać przyszłość, która w mojej ocenie będzie trudna, bo wymaga dużego wysiłku. Nasza szansą jest nadgraniczne położenie, szczególnie w kontekście wejścia Polski do strefy Schengen. Poza tym potrafimy korzystać ze środków unijnych, a nasza aktywność przejawia się m.in. w tym, że dzięki strefom ekonomicznym dajemy możliwości dla małych i dużych przedsiębiorców” - mówiła. Jak dodaje wojewoda Hatka, teraz jest czas na to, aby pomyśleć o młodych mieszkańcach lubuskiego. Należy im stworzyć takie warunki, aby po ukończeniu edukacji nie wyjeżdżali ze stron rodzinnych, ale w nich pozostawali i przyczyniali się do ich dalszego rozwoju. Natomiast marszałek województwa, Krzysztof Szymański podkreślił, że wszelkie podziały na gorzowskie i zielonogórskie istnieją, ale w głównej mierze dzięki politykom. Jak twierdził - „najwyższy czas to zmienić i w obsadzaniu stanowisk postawić na kompetencje, a nie pochodzenie”.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama