Lubuscy parlamentarzyści nie zgadzają się z informacjami zawartymi w końcowym ra
RMG Fm
12/01/2011 16:54
Lubuscy parlamentarzyści nie zgadzają się z informacjami zawartymi w końcowym raporcie dotyczącym przyczyn katastrofy polskiego Tu154 w Smoleńsku.
Końcowy raport MAK przedstawiono dzisiaj w Moskwie.
Międzypaństwowy Komitet Lotniczy uważa, że do tragedii doszło z powodu: błędów pilotów, nacisków psychologicznych na załogę i złych warunków pogodowych.
Szefowa MAK Tatiana Anodina nie ustosunkowała się do jakości pracy obsługi lotniska Siewiernyj, na którym 10 kwietnia rozbił się polski samolot.
Poseł lewicy Jan Kochanowski uważa, że strona rosyjska próbuje zrzucić odpowiedzialność za katastrofę wyłącznie na stronę polską. - Jeśli nie było zgody na lądowanie, to pilot nie podjąłby samodzielnie takiej decyzji - zastanawia się poseł.
Przedstawiony raport rosyjski nie dziwi posła Prawa i Sprawiedliwości Marka Asta. -- To pokazuje nam, jak niewiele w Rosji się zmieniło - dodaje w rozmowie z Radiem Zachód
-Tendencyjny dokument - tak raport MAK ocenia poseł Platformy Obywatelskiej Klaudiusz Balcerzak.
Z raportu końcowego MAK wynika, że bezpośrednią przyczyną katastrofy polskiego Tu-154M było niepodjęcie we właściwym czasie przez załogę decyzji o odejściu na zapasowe lotnisko. Nie zrobiono tego, mimo że piloci byli wielokrotnie informowani o warunkach meteorologicznych panujących na smoleńskim lotnisku. Warunki te były znacznie gorsze od przyjętych dla lotniska ""Siewiernyj"" warunków minimalnych. Z dokumentu opublikowanego przez rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy wynika, że decydujące znaczenie miało również zejście Tu-154, przy braku widoczności, poniżej 100-metrowego dopuszczalnego pułapu lotu w celu nawiązania kontaktu wzrokowego z ziemią oraz zignorowanie przez pilotów sygnałów systemu wczesnego ostrzegania TAWS. Jak czytamy w raporcie MAK, doprowadziło to ""do zderzenia samolotu z przeszkodami i powierzchnią ziemi w locie kontrolowanym (CFIT), zniszczenia samolotu oraz śmierci jego załogi i pasażerów"".
Komentarze