Zakończyło się już lodołamanie na Warcie. Trwało bardzo krótko zaledwie pięć godzin na początku ubiegłego tygodnia. W czwartek zaś gospodarz rzeki, czyli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu, podjął decyzję o zakończeniu akcji, plany krzyżowała bowiem sytuacja na Odrze.
"Na Dolnej Odrze, w okolicach Widuchowej i Bielinka utworzył się zator, z którym lodołamacze walczą do dziś, dlatego nie pozwolono na spławienie dodatkowego lodu z Warty" - tłumaczy Jerzy Hopfer.
W tej chwili lód zalega jeszcze na Warcie w Kłopotowie i powyżej ujścia Noteci w Santoku.
Dwa szczecińskie lodołamacze - Żbik i Lis (który wymienił pracującego wczesniej Wilka) wciąż stoją w Kostrzynie, nie mogą bowiem na razie wrócić do Szczecina. Jak dodaje Jerzy Hopfer, zjawiska lodowe teoretycznie mogą się powtórzyć, długoterminowe prognozy nie przewidują jednak długich okresów mrozu.
Komentarze