Ryzykując własne zdrowie, miejski listonosz uratował życie kobiecie uwięzionej w płonącym mieszkaniu. Dziś rano przy ulicy Chłopickiego doszło do pożaru. Do kobiety uwięzionej w płonącym mieszkaniu dotarł listonosz Marcin Masternak, który wyniósł ją z zadymionych pomieszczeń. Sam również, z objawami zatrucia dymem, trafił do szpitala.
""Stan zdrowia bohaterskiego listonosza oceniany jest jako dobry. Dziś jeszcze powinien opuścić szpital"" - mówi zastępca dyrektora - Kamil Jakubowski. W zdecydowanie gorszym stanie jest uratowana kobieta, która wciąż jest nieprzytomna.
To była naturalna reakcja. Pomimo, że ja także trafiłem do szpitala, nie żałuje niczego i ciesze się, że mogłem pomóc" - mówi listonosz Marcin.
Strażacy postanowili nagrodzić odwagę młodego listonosza i wystąpią do prezydenta RP o przyznanie medalu za ofiarność i odwagę.
Z pracownika dumna jest także dyrekcja poczty. Na listonosza bohatera czekają gratulacje i nagroda.
Komentarze