Reklama

Listonosz nie zapuka?

04/02/2008 12:51
Coraz mniej osób chce pracować na poczcie. Odchodzą listonosze i osoby przyjmujące przesyłki i wpłaty w tzw. okienkach. Jak powiedziała nam pani Anna, która na poczcie pracuje od trzech i pół roku, wszystko przez niskie zarobki i brak zatrudnienia na pełny etat. Dlatego chce zmienić pracę.
Jak mówi - pełne etaty mają ci, którzy pracują po 10 lat i dłużej. "Ta firma to kolos na glinianych nogach. Źle płaci i nie szanuje pracowników. Dlatego ludzie odchodzą" - mówi. Sytuacją zaniepokojeni są mieszkańcy Gorzowa. Jak mówią, coraz częściej muszą długo czekać na swoje listy. "Kartka wysłana przed świętami doszła do mnie dopiero w drugim tygodniu stycznia" - mówi nam jedna z gorzowianek. O sprawę zapytaliśmy dyrektora oddziału rejonowego Poczty Polskiej w Gorzowie. Jak twierdzi Stanisław Kisiel, absencja pracowników spowodowana jest przede wszystkim zwolnieniami lekarskimi. Jeśli chodzi o zatrudnianie w niepełnym wymiarze godzin to – jak tłumaczy dyrektor – przez wytyczne Kodeksu Pracy. Nie zezwalają na zatrudnianie na pełen etat z przerwą, czyli nie ma możliwości by pracownik mógł pracować od 8 do 11, a później po południu, a takie są potrzeby na pocztach.
W Gorzowie jest 29 filii, agencji i urzędów pocztowych, w których pracuje około pół tysiąca osób.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama