Nie było porozumienia w sprawie podwyżek, dlatego rozpoczęli strajk. Pocztowcy w całej Polsce także w Gorzowie od godz. 24 odeszli od stanowisk pracy. To radykalny i bezterminowy protest - mówią nam związkowcy. Niewątpliwie przy okienkach czekają petentów utrudnienia w urzędach pocztowych w całym kraju.
Zapytani przez nas gorzowianie, w większości ze zrozumieniem podchodzą do całej sytuacji.
Strajkując, pracownicy Poczty Polskiej chcą skłonić dyrekcję spółki do podwyżek wynagrodzeń o 537 złotych brutto. Władze Poczty proponują 305 złotych brutto. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w placówkach podlegających Poczcie Polskiej w Gorzowie został przygotowany plan awaryjny. Zadanie etatowych pracowników mają wykonywać agencje pocztowe.
W Gorzowie jest 29 filii, agencji i urzędów pocztowych, w których pracuje około pół tysiąca osób.
Komentarze