Coraz więcej dzieci miga się od uczestnictwa w zajęciach wychowania fizycznego. Aby zachęcić młodzież do jakiejkolwiek formy aktywności, Ministerstwo Edukacji dało możliwość wykorzystania czwartej godziny lekcyjnej na zajęcia alternatywne. Mogą to być wyjścia na basen, lodowisko czy do szkoły tańca. Gorzowskie szkoły korzystają z tej możliwości i starają się zapewnić uczniom nie tylko ruch, ale i dobrą zabawę. O tym, że lekcja wychowania fizycznego nie musi być nudna przekuję dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 przy Dąbrowskiego. Iwona Buchmiet uważa, że dużą rolę odgrywają nauczyciele. - To oni muszą zachęcić uczniów i pokazać, że w-f to nie tylko fikołki i skoki przez skrzynię - wyjaśnia Iwona Buchmiet. Z badania MEN wynika, że w roku ubiegłym najczęściej nietypowe lekcje wychowania fizycznego wybierały gimnazja.
Komentarze