Czy w Gorzowie sprawdziłby się targ organizowany np. raz w tygodniu na Starym Rynku? Dziś w ramach akcji RMG 95,6 FM i Gazety Wyborczej Mój kawałek Europy sprawdzamy czy w naszym mieście przyjąłby się handel w centrum miasta. Np. w holenderskim Groningen dwa główne rynki na trzy dni w tygodniu zamieniają się w kupiecki raj.
Pojawiają się wtedy rzędy straganów, gdzie mieszkańcy mogą zrobić zakupy. Można tam znaleźć wszystko. Począwszy od produktów żywnościowych, a kończąc na ubraniach. Rynek "zwija się" o godz. 18, żeby wszyscy zdążyli posprzątać i zacząć życie nocne. Jak mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak, były już próby zainteresowania kupców placem. W tym celu w lokalnej prasie pojawiały się nawet ogłoszenia. Jednak - jak dodaje prezydent, urzędnicy nigdy nie dostali "żadnej poważnej propozycji" na handlowanie w tym miejscu. Tadeusz Jędrzejczak liczy na to, że znajdą się chętni do prowadzenia interesów na Starym Rynku. Zapowiada, że nie zgodzi się na rzeczy używane czy starocie.
Komentarze