Reklama

""Kuna"" w zestawie pchanym

RMG Fm
27/03/2009 20:14
Niecodzienny widok zobaczą dziś wszyscy ci, którzy wędkują albo spacerują nad Wartą między Kostrzynem a Gorzowem. Ten ponad 50-kilometrowy odcinek rzeki pokonuje gorzowski lodołamacz „Kuna”, ale nie samodzielnie. Awaria silnika sprawiła, że statek, który wraca z krótkiego pobytu w Niemczech na zaproszenie tamtejszej administracji dróg wodnych, musiał skorzystać z pomocy pchacza, należącego do kapitana Czesława Szarka.

"Stała się rzecz, która nie powinna mieć miejsca - samoczynnie odkręcił się zawór wewnętrznego obiegu wody chłodzącej silnika. Silnik błyskawicznie przegrzał się i mimo natychmiastowego wyłączenia maszyny, prawdopodobnie poszła uszczelka pod głowicą" - mówi kapitan „Kuny" Jerzy Hopfer. Zdarzenie miało miejsce na Odrze pod Kostrzynem. Na szczęście stały tam pchacze "Króla Warty", czyli kapitana Czesława Szarka, który zgodził się zaprowadzić "Kunę" do Gorzowa, gdzie są większe możliwości remontowe.
Jak dodaje Kapitan Hopfer, pomoc bezinteresownie udzielona „Kunie" to przejaw solidarności środowiska żeglugowego.
Awaria silnika na pewno uniemożliwi zapowiadany na najbliższą niedzielę rejs dla gorzowian. Załoga ma nadzieje, że usterkę uda się usunąć jak najszybciej.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama