Niskie stany wody Odry i Warty uwięziły w Szczecinie "Kunę" naszą pływającą, sędziwą atrakcję. Jak już mówiliśmy, lodołamacz, który głęboko idzie w wodzie, nie był w stanie wrócić do Gorzowa po wizycie w Szczecinie na Dniach Morza. Kuna nie stoi jednak bezczynnie zarabia na swoją dalszą rewitalizację organizując rejsy edukacyjne w górę Odry.
W tym kierunku szczecińskie statki pasażerskie nie pływają, szczecinianie uważają zatem, że dobrze się stało, iż gorzowski lodołamacz nie tak szybko wróci do portu macierzystego.
Kuna nie zapomniała jednak o Gorzowie. Wydział Promocji i Rozwoju zaopatrzył statek w materiały, które zachęcić mają szczecinian do odwiedzania Gorzowa. "Wszyscy pytają o port macierzysty "Kuny", więc mamy nadzieję, że pobyt na statku będzie dla szczecinian okazją do zapoznania się z wiadomościami o Gorzowie i poznania naszej oferty turystycznej" - mówi Tomasz Chwalisz.
Przymusowy pobyt Kuny w Szczecinie może potrwać nawet kilka tygodni.
Komentarze