Przez kilka ostatnich miesięcy wrosła w nadwarciański krajobraz, ale na zimę ucieknie do Szczecina. Mowa o "Kunie" - wiekowym lodołamaczu. "W Gorzowie nie jest nam źle, ale "Kunie" potrzebny jest międzyklasowy przegląd dokonywany przez inspektorów Polskiego Rejestru Statków" - mówi kapitan Jerzy Hopfer. Jak dodaje, w Szczecinie czeka statek również kilka innych drobnych prac. Jest też szansa, że tam nie unieruchomi go lód. Jerzy Hopfer dodaje, że na czas pobytu w Szczecinie załodze zarządził udział w szkoleniach. Choć 125-letnia "Kuna" ze swojej budowy i pierwotnego przeznaczenia jest lodołamaczem, lodu na rzekach już nie łamie. "Szkoda byłoby zgubić kilka nitów - potem mielibyśmy problem z ich odtworzeniem" - tłumaczy kapitan Hopfer i zapowiada powrót "Kuny" do Gorzowa na marzec przyszłego roku.
Komentarze