Niecodzienny widok mogą od wczoraj podziwiać gorzowianie, którzy spacerują Wałem Okrężnym. To wyciągnięta z wody Kuna. Zabytkowy lodołamacz został wciągnięty na wózkach na pochylnię, by przygotować się do sezonu. Statek poprowadzi w tym roku jubileuszowy 10. Zlot Wodniaków Berlin-Santok, będzie uczestniczył w Zlocie Oldtimerów w Szczecinie, ruszy też w swoją dotychczas najdłuższą trasę do Kilonii.
Remont Kuny potrwa około dwóch tygodni. Statek czekają prace konserwacyjne kadłuba, poprawki w urządzeniu sterowym czy założenie echosondy. "To dowód na to, że gorzowska stocznia jeszcze funkcjonuje" - mówi Jerzy Hopfer. W przeciwnym wypadku Kuna byłaby skazana na kosztowny remont w Czarnkowie czy Nowej Soli. Przypomnijmy, w planach miasta jest remont portu. Stocznia ma ożywić swoją działalność, a część terenu zostanie zagospodarowana na potrzeby przystani turystycznej.
Komentarze