Dzisiaj tracą ważność stare, tzw. książeczkowe dowody osobiste. Na to, aby je wymienić, mieliśmy czas od 2001 roku. Jak mówi naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich, Sylwia Bagińska, do tej pory w gorzowskim magistracie dowody wymieniło około 90 tys. osób. Pozostało około 1,5 tysiąca.
Dzisiaj jest ostatni dzień, kiedy stare, książeczkowe dowody są jeszcze ważnym dokumentem, którym możemy się posłużyć i potwierdzić naszą tożsamość. Od jutra te książeczki będą tylko archiwalną pamiątką. Zgodnie z przepisami ten, kto nie posiada ważnego dokumentu tożsamości podlega karze ograniczenia wolności do miesiąca bądź też karze grzywny - mówi naczelnik. Być może właśnie konsekwencje nieposiadania nowego dokumentu tożsamości spowodowały, że dzisiaj pod drzwiami wydziału spraw obywatelskich ustawiły się ogromne kolejki osób, które chcą zdążyć złożyć wniosek. Średnio na swoją kolej czekają około dwóch godzin. Jak tłumaczą, zwlekali z wymianą dowodu z różnych przyczyn. Głownie jednak przebywali za granicą, albo też właśnie teraz znaleźli czas na to, aby udać się do urzędu. Na nowy dokument poczekają około miesiąca.
Komentarze