Niecodzienny pościg miał miejsce wczoraj na drodze koło Witnicy. Miejscowi policjanci zatrzymali tam pijanego woźnicę, który jadąc nieoświetlonym zaprzęgiem, usiłował staranować radiowóz. Jak mówi Sławomir Konieczny z zespołu prasowego lubuskiej policji, patrol natknął się na nieoświetlony zaprzęg konny, jadący całą szerokością drogi. Na widok policyjnego radiowozu prowadzący furę woźnica pogonił konie batem. Pomimo wyraźnego sygnału do zatrzymania ominął samochód i przyspieszył. Policjanci jadąc obok robili wszystko, aby zaprzęg zatrzymać. Woźnica jednak niemal staranował policyjne auto. Kilkakrotne próby powstrzymania rozpędzonych koni powiodły się dopiero po wjechaniu do Witnicy. Okazało się wówczas, że woźnicą jest nim 60-letni Ryszard P. - mieszkaniec Witnicy. Mężczyzna był już wielokrotnie zatrzymywany za kierowanie różnego rodzaju pojazdami w stanie nietrzeźwym. Przeprowadzone badanie potwierdziło, że Ryszard P. i tym razem był po kielichu".
Zatrzymany przez policjantów mężczyzna miał prawie 2 promile alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszy on zarzut prowadzenia zaprzęgu będąc w stanie nietrzeźwym i spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym. Grozi mu za to do dwóch lat więzienia.
Komentarze