Woodstock już się skończył. A my pytamy ile w tym roku udało się zebrać krwi. Jak powiedział Zbigniew Urbaniak, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze było rewelacyjnie. Specjalnych 5 krwiobusów i rozstawione namioty przyciągały wielu młodych ludzi, którzy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Co roku w wakacje brakuje tego cennego płynu.W lipcu zapasy spadły do zera, a zdaniem Zbigniewa Urbaniaka w chłodniach powinno być około 500 pojemników. Teraz w lubuskim magazynie pojawiło się 615 jednostek. Akcja poboru krwi na Woodstocku prowadzona przez lubuskich lekarzy trwała od czwartku do niedzieli. Najdłużej został krwiobus z Katowic, który zbierał krew jeszcze w poniedziałek. Dzięki akcji udało się zebrać 2 337 jednostek krwi, które zasilą szpitale w całej Polsce.
Komentarze