Po interwencji jednego z naszych słuchaczy, którego oburzył fakt, że Strażnicy Miejscy wlepiali mandaty starszym paniom sprzedającym kwiaty, a nie zajmowali się - jak się wyraził - poważniejszymi sprawami, w redakcji rozdzwoniły się telefony. Gorzowianie poparli oburzonego słuchacza.
Nie miałabym sumienia karać tych kobiet" powiedziała nam jedna z gorzowianek.
Ireneusz Taras, zastępca komendanta Straży Miejskiej tłumaczy, że strażnicy wykonywali jedynie swoje obowiązki. Każdego dnia płacimy strażnikom trzy złote za pozwolenie na handel, czasem nawet tyle nie zarobimy. Nie mamy jednak do nich pretensji, przecież wykonują jedynie obowiązki, które ktoś im zlecił. Strażnik biedny idzie tam gdzie ktoś mu każe interweniować, a takich donosicieli wśród mieszkańców jest wielu mówi jedna z handlujących pań.
Mandat za handel bez pozwolenia to 250 złotych. Mało kogo stać na ryzyko nie wykupienia biletu dodają handlujące kobiety.
Komentarze