Kontrolerzy gorzowskiego MZK nie musieli jeszcze korzystać z przyznanych im ostatnio większych uprawnień w stosunku do gapowiczów - informuje miejski przewoźnik. Przypomnijmy od początku marca, jeżeli ktoś nie ma biletu i nie ma zamiaru się wylegitymować, musi być przygotowany, że kontroler uniemożliwi mu ucieczkę, zamykając drzwi w tramwaju albo przytrzymując pasażera na przystanku w oczekiwaniu na policję. - Choć nowe przepisy nie zostały jeszcze wykorzystane, to i tak wpływają na postawę pasażerów - mówi Marcin Pejski, rzecznik MZK.
Tymczasem pasażerowie na temat poszerzenia uprawnień kontrolerów mają różne zdanie.
Znowelizowana ustawa o transporcie publicznym wprowadza jeszcze jedną zmianę niekorzystną dla pasażerów jeżdżących bez biletu. Nowe przepisy umożliwiają też przekazywanie danych gapowicza do Krajowego Rejestru Długów. A to znaczy, że z powodu mandatu za przejazd na gapę nie będzie można kupić na przykład telewizora na raty.
Komentarze