Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obserwator Straszne bzdury, wie to kazdy, kto chociaż trochę zna tych ludzi, szacunek dla ich zasad.
Jacek Zahorski STOP DYSKRYMINACJI! Wśród świadków Jehowy spędziłem 25 lat swojego dorosłego życia by w końcu razem z całą rodziną odejść od Towarzystwa Strażnica. Razem z żoną podejmowałem trudne decyzje, a przeżycia z nimi związane upoważniają mnie do stwierdzenia, że Świadkowie Jehowy są jedną z najbardziej radykalnych społeczności religijnych, nietolerancyjnych, despotycznych, prowadzących do destrukcji rodzin. Nie mogę się pogodzić z narzuconą przez Strażnicę nienawiścią do mnie, tylko dlatego, że mam inne zdanie. Stosowanie ostracyzmu przez Strażnicę uznaję za postępowanie nieetyczne i sprzeczne z naukami biblijnymi, na które powołują się świadkowie Jehowy, a jednym z jego głównych celów jest utrzymanie członków zboru w niewiedzy. Świadkowie Jehowy zrywają wszelkie kontakty z osobami odchodzącymi od zboru, nawet z członkami najbliższej rodziny. Zakazuje się im kontaktów z rodzonym bratem i siostrą, matka nie może przedzwonić do córki ze zwykłym zapytaniem o zdrowie, ojcu nie wolno wysłać do syna nawet wiadomości sms z gratulacjami z tytułu awansu. Ślub, pogrzeb, narodziny dziecka - także w tych okolicznościach należy unikać byłych Świadków Jehowy, którzy postanowili żyć poza zborem. Nakazuje się wręcz znienawidzić takie osoby do tego stopnia, że zwykłe "dzień dobry" jest niedopuszczalne. Więcej opisałem na swojej stronie internetowej http://jw-ex.pl
Obserwator Straszne bzdury, wie to kazdy, kto chociaż trochę zna tych ludzi, szacunek dla ich zasad.
Jacek Zahorski STOP DYSKRYMINACJI! Wśród świadków Jehowy spędziłem 25 lat swojego dorosłego życia by w końcu razem z całą rodziną odejść od Towarzystwa Strażnica. Razem z żoną podejmowałem trudne decyzje, a przeżycia z nimi związane upoważniają mnie do stwierdzenia, że Świadkowie Jehowy są jedną z najbardziej radykalnych społeczności religijnych, nietolerancyjnych, despotycznych, prowadzących do destrukcji rodzin. Nie mogę się pogodzić z narzuconą przez Strażnicę nienawiścią do mnie, tylko dlatego, że mam inne zdanie. Stosowanie ostracyzmu przez Strażnicę uznaję za postępowanie nieetyczne i sprzeczne z naukami biblijnymi, na które powołują się świadkowie Jehowy, a jednym z jego głównych celów jest utrzymanie członków zboru w niewiedzy. Świadkowie Jehowy zrywają wszelkie kontakty z osobami odchodzącymi od zboru, nawet z członkami najbliższej rodziny. Zakazuje się im kontaktów z rodzonym bratem i siostrą, matka nie może przedzwonić do córki ze zwykłym zapytaniem o zdrowie, ojcu nie wolno wysłać do syna nawet wiadomości sms z gratulacjami z tytułu awansu. Ślub, pogrzeb, narodziny dziecka - także w tych okolicznościach należy unikać byłych Świadków Jehowy, którzy postanowili żyć poza zborem. Nakazuje się wręcz znienawidzić takie osoby do tego stopnia, że zwykłe "dzień dobry" jest niedopuszczalne. Więcej opisałem na swojej stronie internetowej http://jw-ex.pl