Sygnał wyszedł z General Motors. Dwa dni temu zarząd Opla w Gliwicach zagroził domagającym się podwyżek związkowcom z Solidarności przeniesieniem produkcji do Rosji lub na Ukrainę.
Na razie to tylko słowa, ale jak dowiedział się dziennik Polska uruchomienie produkcji na Wschodzie rozważają też inne firmy z branży. Kuszą ich 2-4 razy niższe koszty pracy, niższe podatki i i brak problemu z naborem fachowców. Jeśli zrealizują swoje plany, nawet 190 tys. ludzi może stracić pracę.
Opel ma już zakład w Zaporożu na Ukrainie, więc przeniesienie produkcji nie jest nierealne. To samo może zrobić Fiat, który 15 października podpisał porozumienie z Ładą i na terenie Rosji chce wybudować fabrykę silników. Mają tam być też produkowane fiaty 500 oraz pandy, wytwarzane dotąd tylko w Tychach. Również Groclin - największy polski producent tapicerki samochodowej, który ma dwa zakłady w Polsce - nie wyklucza ograniczenia produkcji w kraju. Firma ma już fabrykę w Użgorodzie na Ukrainie i właśnie zaczął budowę drugiej.
"W Polsce brakuje szwaczek do pracy, a te które są zarabiają średnio 1500 zł - mówi Jerzy Pięta z Inter Auto Groclin. "Na Wschodzie takich pracowników można znaleźć już za 600 zł".
Komentarze