Reklama

Kolejny ważny dzień i kolejne mocne słowa w procesie w tzw. aferze budowlanej

RMG Fm
16/12/2008 20:00
Kolejny ważny dzień i kolejne mocne słowa w procesie w tzw. aferze budowlanej. Zygmunt M. szef Przedsiębiorstwa Budownictwa Inżynieryjnego potwierdzał dziś zeznania, jakie złożył w śledztwie. Nakreślił obraz korupcyjnego układu stworzonego przez szefów firmy Budinwest wspólnie z prezydentem Gorzowa. Co na to Tadeusz Jędrzejczak? Od początku komentuje zeznania Zygmunta M. w ten sam sposób- to linia obrony człowieka, który doprowadził własną firmę do upadłości. "Obraz w rzeczywistości był inny niż przedstawia to oskarżony"- dodaje prezydent.

Podczas dzisiejszych zeznań mowa była o kulisach budowy trasy średnicowej i organizacji festynu na zakończenie tych prac, który był jednocześnie festynem wyborczym Aleksandra Kwaśniewskiego. Zygmunt M. miał usłyszeć, że jeśli festyn dobrze wypadnie, to PBI będzie budował kolejne odcinki trasy średnicowej. Tak też się stało. Impreza kosztowała PBI 70 tysięcy złotych. Zygmunt M. zeznał, że postrzegany był jako krnąbrny i dlatego systematycznie eliminowano go z rynku wykonawców miejskich inwestycji. Dlaczego ujawnia wszystkie te fakty? Bo ma "moralne poczucie niezadowolenia, że uległ temu".
Andrzej Korski, były wiceprezydent, który również zasiada na ławie oskarżonych mówi, że jest zaskoczony treścią zeznań szefa PBI. Ale dalej twierdzi, że jest przekonany iż niewiele miast tak dobrze i sprawnie prowadzi swoje inwestycje, jak Gorzów. Z kolei prezydent Tadeusz Jędrzejczak komentuje, że Zygmunt M. doprowadził swoją firmę do upadłości, przez co miasto w 2001 roku wypowiedziało jej umowę. Wszystko co mówi, to linia obrony. Kolejny dzień procesu w gorzowskiej aferze budowlanej- w czwartek.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama