Pod nieobecność jednego z oskarżonych, dziś kontynuowane jest przesłuchanie kolejnych oskarżonych w procesie nazywanym gorzowska aferą budowlaną. Przypomnijmy, że na ławie oskarżonych zasiada 19-stu szefów firm budowlanych, były i obecny prezydent Gorzowa, oraz naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta. Dziś sędzia Dariusz Hendler kończy przesłuchanie jednego z szefów BUDINWESTU Janusza K. , oskarżonego o przyjęcie korzyści majątkowej znacznej wartości.
Oskarżony składa obszerne wyjaśnienia, podpierając się zgromadzonymi dowodami w postaci dokumentacji budowlanej. Kwestionuje także opinię biegłej sądowej, której zarzuca nieznajomość prawa budowlanego. Podczas przesłuchania nawiązał do zarzutu niepotrzebnego wydatkowania pieniędzy na oświetlenie wiaduktu kolejowego. Wyjaśniał, że decyzję ostateczną podjął prezydent Gorzowa na wniosek plastyka miejskiego, a on ją wykonał. Tę wersje potwierdził prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Oczywiście, ja taką decyzję podjąłem na wniosek plastyka miejskiego, żeby ten wiadukt kolejowy i wiadukt na pulpę był po prostu ładniejszy. Powiem więcej, na Zachodniej Obwodnicy to oświetlenie, które jest na drodze wyjazdowej z Gorzowa, też zostało zamontowane dodatkowo. Chodziło nam o to, ażeby w mieście było nie tylko mądrze, ale i ładnie" - tłumaczył. Prezydent odnosząc się do zarzutów biegłej sądowej stwierdził, że wystarczyło - na etapie śledztwa - jego zapytać o procedury, a nie wysuwać oskarżenia i zarzuty pod adresem Janusza K. Kolejna rozprawa w sprawie tzw. gorzowskiej afery budowlanej - już 12 listopada.
Komentarze