Przed gorzowskim sądem odbyła się kolejna rozprawa z powództwa wiceprzewodniczącego Rady Miasta Arkadiusza Marcinkiewicza przeciwko rzecznikowi prasowemu magistratu - Jolancie Cieśli. Przypomnijmy, Jolanta Cieśla w lipcu ub. roku podczas konferencji prasowej ujawniła szczegóły transakcji kupna-sprzedaży terenu pod byłym kinem Kopernik w Gorzowie.
Nabywcą, a następnie sprzedającym ziemię, był wiceprzewodniczący Rady Miasta Arkadiusz Marcinkiewicz. Na transakcji zarobił blisko trzy miliony złotych. Uznał jednak, że podanie do wiadomości publicznej szczegółów transakcji, było naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych oraz ujawnieniem tajemnicy handlowej. Podczas wczorajszej rozprawy jako świadek zeznawała wiceprezydent Gorzowa Ewa Piekarz., która powiedziała, że sprawę wyceny gruntu pod byłym kinem złożyła do prokuratury, ponieważ teren po drugiej stronie ulicy Warszawskiej jest już kilkakrotnie droższy. Ponieważ ta drastyczna różnica w cenach istnieje i jest faktem, że obecni właściciele nabyli ją za 3,5 mln zł, wątpię więc bardzo, żeby ją takiej sprzedali. Mogłoby to zresztą zostać odebrane, jako niegospodarność ze strony prezydenta- tłumaczyła wiceprezydent. Z tego też powodu obrońca Jolanty Cieśli, mecenas Jerzy Wierchowicz, zapowiedział, że będzie wnioskował o powołanie w charakterze świadka prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka. Wnioskuję, by pan prezydent wypowiedział się, a jestem przekonany że tak jest, czy rzeczywiście pan Marcinkiewicz działał na szkodę miasta. Jeśli tak, to nie można, o cokolwiek, oskarżać panią rzecznik miasta mówił. Kolejną rozprawę zaplanowano na 26. czerwca.
Komentarze