Sprawa sekretarza miasta dalej na wokandzie. Podczas ostatniej, która miała miejsce 10. września, Ryszard K. przedstawił przebieg doświadczenia, jakie wykonał w przeddzień rozprawy. Starał się odtworzyć dzień, w którym doszło do wykroczenia. W odstępie czasowym wypił dwa łyki lecytyny, tego samego produktu, który spożył przed kierowaniem pojazdem i zrobił sobie badania alkomatem. Wynik był zbliżony do tego, które wykazały policyjne badania. Doświadczenie jednak przeprowadził samodzielnie i dlatego obrońca mecenas Artur Wiśniewski wnioskował o odroczenie rozprawy, w celu przeprowadzenie takiego samego eksperymentu w jednostce medycznej. Sędzia zgodził się.
Badania miały zostać wykonane na koszt sekretarza miasta. Policjant, który jest oskarżycielem odmówił nam komentarza. Podczas rozprawy mówił jednak o tym, że eksperyment nic nie wniesie nowego do rozprawy i jest to tylko przedłużanie. Alkohol to alkohol. Nie ma znaczenia czy wypity został w czystej postaci, czy znajdował się w lekarstwach. Przypominamy, sprawa dotyczy zarzutu kierowania samochodem przez Ryszarda K. po użyciu alkoholu. Zdarzenie miało miejsce w połowie grudnia zeszłego roku, kiedy to przejechał przez jedno ze skrzyżowań na żółtym świetle Kolejna rozprawa - już dzisiaj.
Komentarze