Gorzowskie kina wolne od kryzysu. Pogłębiający się od jakiegoś czasu spadek zainteresowania kupowaniem w różnych gałęziach przemysłu ominął rozrywkę i kulturę. W gorzowskich kinach z frekwencją na seansach jest nawet lepiej niż kilka miesięcy temu. Ludzie szukają miejsca, gdzie mogą zrelaksować się, odpocząć od problemów czy zapomnieć o kryzysie. Kino nie jest drogą rozrywką. Mam nadzieję, że kryzys nie będzie bardzo widoczny w rozrywce "- mówi dyrektor Kina Helios Monika Kowalska.
Na brak widzów nie narzekają także pracownicy Kina 60 krzeseł. Nie zauważyliśmy spadku zainteresowania seansami filmowymi. Wręcz przeciwnie - widzów jest więcej niż w latach poprzednich. W dobie kryzysu ludzie szukają miejsca, gdzie mogą o tym zapomnieć"- mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Sztuki Danuta Błaszczak. Bilet do kina to wydatek od 12 do 20 złotych.
Komentarze