To było wielkie wydarzenie! Nigel Kennedy zachwycił gorzowską publiczność. W teatrze im. Juliusza Osterwy było tak dużo fanów, że ludzie stali, siedzieli na podłodze i przy scenie na schodach. Kennedy swoim podejściem do widzów, zachowaniem podczas koncertu, chwaleniem polskiego piwa i kaleczeniem naszego języka,a przede wszystkim swoją muzyką, stworzył niesamowitą atmosferę.
Brawa, które dostawał po każdym utworze, w trakcie grania i między utworami nie miały końca. Jesteśmy pod dużym wrażeniem" - mówili gorzowianie i zgodnie twierdzili, że takiej rangi koncertów w mieście brakuje. Muzyka jest dla wszystkich. Ma ona sprawiać radość zarówno grającym, jak i odbiorcom. Kiedy rozmawiam z innymi artystami, wszyscy mówią, że Polska jest krajem z wyszukanym umysłem, Polacy potrafią zrealizować marzenia i mają wielkie serce" - mówił Kennedy po koncercie. Koncert trwał prawie cztery godziny. Artyście towarzyszyli polscy muzycy: Tomasz Grzegorski na saksofonie, Piotr Wyleżoł na fortepianie, Adam Kowalewski na gitarze basowej i Krzysztof Dziedzic na perkusji. Koncert odbył się pod naszym patronatem.
Komentarze