Katolicka Szkoła Podstawowa św. Piusa X zlokalizowana przy ulicy Kućki powstała 1995 roku. Założycielem placówki było Towarzystwo Szkół Katolickich, działali w nim m.in Kazimierz Marcinkiewicz i ksiądz biskup Adam Dyczkowski.
"Początki nie były łatwe, zakładano szkołę przy niesprzyjającej sytuacji politycznej" mówi nauczycielka nauczania początkowego - Anna Klejst. Najpierw placówka mieściła się przy Mieszka I, stopniowo jednak rosła liczba uczniów i szkoła przeprowadzała się - do szkoły nr 11, a w końcu, w 2004 roku, do budynku przy ulicy Kućki. Dzięki wielu remontom poprawia się stan techniczny szkoły. Dyrekcja i nauczyciele mają nadzieję, że jest to już ostatni i docelowy budynek. Obecnie do szkoły uczęszcza 104 uczniów a uczy w niej 16 nauczycieli. Nieliczne, piętnastoosobowe klasy, możliwość pozostawienia w szkole podręczników, bezpieczeństwo, znajomość nie tylko dzieci, ale i ich rodzin - to tylko niektóre z cech, które wyróżniają Katolicką Szkołę Podstawową spośród innych. "Nie wmawiamy też dzieciom, że muszą znać się na wszystkim" mówi pedagog szkolna Dorota Kaaz.
Zdaniem pedagog ważną sprawą jest także to, że szkoła otwarta jest od godziny 7 do 16.30. Dzieci mogą odrobić lekcje w szkole a książki i zeszyty pozostawić we własnej szafeczce, które umieszczono w klasach. Szkołę wyróżnia także organizowany corocznie w czerwcu festyn rodzinny.
Dyrekcja i nauczyciele Katolickiej Szkoły Podstawowej mogę być zadowoleni z wyników, jakie na zewnętrznym sprawdzianie szóstoklasisty osiągają ich podopieczni. "Staramy się tak pracować, by nabyta wiedza przydała się uczniom nie tylko podczas pisania sprawdzianu szóstoklasisty, ale i później w gimnazjum" mówi dyrektor szkoły Ilona Maścianica.
Uczniowie klas 4, 5 i 6 biorą udział w dodatkowych zajęciach, które pomagają przyswoić zasady ortograficzne. We wszystkich klasach odbywają się także zajęcia wyrównawcze. W szkole działa kółko teatralne i taneczne.
Katolicka Szkoła Podstawowa, tak jak i inne szkoły, boryka się z różnego rodzaju problemami. Jednym z nich jest oczywiście brak pieniędzy, które pozwoliłyby na dokończenie remontu. Ale to nie jedyny kłopot. Dla niektórych nauczycieli problemem okazuje się katolicki profil szkoły, a także ilość pracy, jaką trzeba włożyć w lekcje z małą liczbą uczniów.
Komentarze