Trudno zrozumieć postawę Artura Radzińskiego, podobnie jak i postawę klubu radnych PiS, który poparł jego kandydaturę na funkcję przewodniczącego Rady Miasta - mówi Krystyna Sibińska, dzisiejszy gość Cafe Batavia. Jej zdaniem PiS najpierw argumentował, że jako największy klub wystawi swojego kandydata, w dodatku takiego, który otrzymał najwięcej głosów w wyborach, tymczasem zrobił odwrotnie.
Poparł Artura Radzińskiego, który tych głosów miał najmniej. Podobnie było z argumentami, jakimi zachwalano kandydaturę Artura Radzińskiego, mówiono m.in. o jego świeżym spojrzeniu, podczas gdy nam zarzucano właśnie brak doświadczenia w pracy w samorządzie - dodaje Krystyna Sibińska.
Krystyna Sibińska mówi, że jej zastępstwo Roberta Surowca może potrwać miesiąc, rok, ale niewykluczone, że i całą kadencję. Dlatego zamierza pracować pełna parą. Głównie nad tym, by w radzie było jak najmniej polityki, a jak najwięcej konkretnej pracy dla miasta. Nowa przewodnicząca życzyłaby sobie, żeby w pracach konwentu jak najczęściej uczestniczył prezydent Gorzowa, a o swoich decyzjach informował bezpośrednio, a nie przekazywał je za pośrednictwem mediów.
Komentarze