Fontanna Pauckscha ma być nie tylko wyremontowana, ale i przerobiona. Podjęto decyzję, że jedyny historyczny element fontanny, czyli jej cokół, zastąpiony zostanie nową bryłą, wykonaną z jasno - różowego granitu w ciemne plamki. Wiadomość ta zszokowała wielu mieszkańców, w tym gorzowską artystkę Zofię Bilińską, która poinformowała nas o planach urzędników. - Stwierdziłam, że nie dam za wygraną, przecież ten cokół jest większym zabytkiem niż odtworzone przeze mnie rzeźby - tłumaczy Zofia Bilińska.
Okazuje się jednak, że fontanna nie jest zabytkiem, gdyż nie figuruje w rejestrze, a w związku z tym można zmienić jej wygląd. - Nie wszystko co jest stare, jest zabytkiem - mówi miejski konserwator zabytków - Sylwia Groblica.
Zastosowanie dotychczasowego cokołu nie jest możliwe, chociażby z uwagi na to, że znów mielibyśmy problem z przeciekaniem wody do zlokalizowanych pod fontanną toalet i cały remont trzeba by wykonać od nowa - tłumaczy rzecznik prasowy magistratu - Jolanta Cieśla.
Udało nam się ustalić także, że zamontowanie dotychczasowego, przedwojennego cokołu nie jest możliwe z uwagi na to, że materiał zniszczył się podczas jego demontażu. - Dla mnie to akt wandalizmu. To jest niewyobrażalna historia, że komukolwiek przyszło do głowy, by wymienić cokół - mówi szef Lamusa, Zbigniew Sejwa.
Zofia Bilińska spotkała się dziś z plastykiem miejskim i urzędnikiem z Wydziału Gospodarki Komunalnej. Udało jej się zasiać ziarno niepewności, co do słuszności podejmowanych działań. Na ostateczną decyzję urzędników będziemy musieli jeszcze poczekać.
Komentarze